Sylwester Ołdak

LINKI
SONDAŻ
Czy lubisz nieść pomoc dzieciom?
tak, bardzo
czasami
umiarkowanie
raczej rzadko
nie lubie
Strona główna › Pomoc dzieciom
Poniedziałek,   16 Kwietnia 2007

Pomagamy gruzińskiej polonii

W marcu do Stowarzyszenia Expatria zgłosił się Pan Jerzy Ciemnołoński - członek Stowarzyszenia Wspólnota Polska z Bydgoszczy, organizator wielu konwojów z pomocą humanitarną do Gruzji. Pan Jerzy zaproponował nam współpracę przy organizowaniu kolejnego konwoju z pomocą dla polskiej diaspory w tym kraju. Chętnie się zgodziliśmy. Tym bardziej, że doktor Jadwiga Wojtczak założycielka naszego Stowarzyszenia, będąc kilka lat temu w Gruzji jako lekarz, poznała sytuację zdrowotną mieszkających tam dzieci oraz warunki w jakich żyją ludzie.

Jerzy Ciemnołoński dobrze zna gruzińskie realia: "tam jest potworna bieda, 75 procentowe bezrobocie, załamanie gospodarcze, ruina. Ludzie dostaja 15 dolarow renty i emerytury. Koszmarnie jest zwłaszcza w domach dziecka. 2 lata temu z glodu i zimna zmarło 18 dzieci!".

Podobne wspomnienia z pobytu w Gruzji ma Doktor Wojtczak: "wiele godzin podczas doby nie ma wody w kranie, brak również prądu, o normalnej łazience nie ma co marzyć, marzeniem jest woda w kranie i światło. Stan sanitarny ubikacji w sierocińcach jest gorszy niz za czasów komunistycznych na dworcach kolejowych".

Doktor Wojtczak zapamiętała zwłaszcza sierociniec w Rustawi - "w wypalonych podczas pożaru murach zrobiono dom dziecka - stały tam tylko ściany, a w nich umieszczono dzieci. Na zimę okna zabito deskami. W sierocińcu nie było dosłownie co jeść. Dyrekcja dostała wówczas transport z Niemiec, w którym przysłano ryż i makaron, wiec dzieci jadły na okrągło tylko to. Pod dostatkiem było tylko jedno: wszy na dziecięcych główkach".

Dr Tatiana Kurczewska ze Związku Polonii Medycznej w Gruzji z dzieckiem podczas zdjecia rtg.
Fot. Archiwum
Znając gruzińską sytuację nie mogliśmy pozostać obojętni. Tym bardziej, że pan Jerzy zdążył zgromadzić sporą ilość darów. Ministerstwo Obrony Narodowej - przekazało 4 tysiące nowych wojskowych kurtek w różnych rozmiarach, Ministerstwo Edukacji Narodowej - książki do nauki języka, MON ofiarował również sprzęt medyczny, który trafi do Dziecięcego Szpitala Chorób Płucnych w Tbilisi. Expatria ze swojej strony zobowiązała się do zgromadzenia pościeli i ręczników dla dzieci z Domu Dziecka w Rustawi.

Dzięki ofiarności warszawskiego hotelu Radisson otrzymaliśmy 100 poszew na kołdry, 500 poszewek na poduszki, 200 małych ręczników oraz 100 dużych ręczników, które trafią do sierot w Rustawi. Nasz dar dzięki pośrednictwu Stowarzyszenia Wspólnota Polska poleci prezydenckim samolotem. Prezydent Kaczyński bowiem lecąc 16 kwietnia do Tbilisi na oficjalne spotkanie zabierze zgromadzone przez nasz rzeczy. Pościel i ręczniki zostaną dostarczone dr Tatianie Kurczewskiej ze Związku Polonii Medycznej, która zajmie się rozdysponowaniem darów.

Cieszymy się, że uda nam się ulżyć losowi dzieci w Rustawi.

Źródło:  "Expatria.pl"      
Strona do druku - Strona do druku
Najnowsze informacje z kategorii: "Pomoc dzieciom"
· Pomoc dla domu dziecka w Mariupolu
· Rehabilitacja Maksa
· Udana operacja Damianka
· Badania Daniela
· Wózek inwalidzki dla Maksima



Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy
Szukaj komentarzy | Zarejestruj nicka | Zobacz wszystkie
Komentarzy: (0)



Głównym celem statutowym Expatrii jest pomoc dzieciom ze wschodu. Na naszą pomoc mogą liczyć osoby indywidualne jak i dzieci z domów dziecka. Dlatego jeśli drogi jest Ci los polskich, chorych dzieci z kresów, pamiętaj o przekazaniu 1% podatku na stowarzyszenie pomocy dzieciom - Expatria. Dzięki waszym darowiznom możliwe są: rehabilitacja dzieci, zakup sprzętu medycznego, pomoc chorym dzieciom i leczenie dzieci z krajów byłego ZSSR. Nie bądź obojętny!

Prawa autorskie © Stowarzyszenie Expatria. Wszystkie prawa zastrzeżone. Andrzej Perczyński.
O nas | Kontakt
generowanie strony: 2,36